piątek, 5 lipca 2013
Mała sesja z córeczką
Córcia ubrana w sukienkę firmy early days
Ja natomiast spodenki Fit Star oraz bluzka nie pamiętam jakiej firmy gdyż sprała się metka, okulary zakupione w Niemczech w jakimś butiku i do tego baletki.
Jak się podoba taka stylizacja?
Komentujcie
wtorek, 4 czerwca 2013
Witam serdecznie was wszystkich
Przygotowałam dla was dziś mój nowy zakup kosmetyków które z pewnościom mogę wam polecić po ich przetestowaniu są to:
1. podkład do twarzy firmy ,, DERMIKA" TRUE MAGIQ kryjący i matujący -jak dla mnie bomba
Co mogę wam o nim powiedzieć więcej
- Dla osób w każdym wieku.
- Rewelacyjnie maskuje niedoskonałości cery np. przebarwienia, zmiany naczynkowe i inne defekty.
- Daje zachwycający efekt idealnej, gładkiej, zdrowej, naturalnie wyglądającej cery o atrakcyjnym kolorycie, bez efektu maski.
- Pigment mineralny natychmiast po aplikacji doskonale matuje cerę i nadaje jej jedwabistość.
- Cząsteczki czystego złota 24 k sprzężonego z peptydem korzystnie działają na jej gładkość i elastyczność.
Działa w niezwykły sposób – błyskawicznie stapia się ze skórą i dopasowuje do jej karnacji, sam stając się niewidoczny.
Pojemność: 30ml
Luksusowe make-upy pielęgnujące cerę na bazie japońskiej technologii 1 minute perfect visage – 1 minuta perfekcyjny wygląd
- *mówi Olaf Tabaczyński, Mistrz Świata w makijażu profesjonalnym
"Pracując dla celebrities podczas wielu edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes czy podczas sesji fotograficznych, zawsze stawiam na jakość. Będąc autorem dziesiątek tysięcy makijaży, wiem, że decydujący efekt zależy od właściwie dobranego podkładu. Niezwykłym wyzwaniem zawsze jest skóra dojrzała. To ona właśnie jest najbardziej wymagająca. Zbyt ciężkie lub silikonowe podkłady podkreślają zmarszczki. Zbyt lekkie zazwyczaj są nieskuteczne i często wysuszają skórę. Największą sztuką i przedmiotem pożądania staje się make-up, który po nałożeniu na skórę jakby nie istniał – stawał się niewidzialny, ale jednocześnie idealnie spełniał swoje zadanie. Ożywiał i ujednolicał koloryt cery, a także krył wszelkie jej niedoskonałości. To jest coś w rodzaju magii – nałożyć podkład na twarz i go nie widzieć, ale jednocześnie mieć wrażenie perfekcyjnej cery i wyglądu. TRUE MAGIQ to prawdziwy diament wśród make-upów – supernowoczesny na miarę najlepszych, prestiżowych marek selektywnych. Już go używam w swojej pracy i gorąco polecam do codziennego makijażu!!!" *
W chwili obecnej jest w promocji znajdziecie go na tej stronie http://www.bodyland.pl/dermika-true-magiq-anti-shine-kryjacy-i-matujacy-podklad-do-twarzy-30ml-p100.html
"Pracując dla celebrities podczas wielu edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes czy podczas sesji fotograficznych, zawsze stawiam na jakość. Będąc autorem dziesiątek tysięcy makijaży, wiem, że decydujący efekt zależy od właściwie dobranego podkładu. Niezwykłym wyzwaniem zawsze jest skóra dojrzała. To ona właśnie jest najbardziej wymagająca. Zbyt ciężkie lub silikonowe podkłady podkreślają zmarszczki. Zbyt lekkie zazwyczaj są nieskuteczne i często wysuszają skórę. Największą sztuką i przedmiotem pożądania staje się make-up, który po nałożeniu na skórę jakby nie istniał – stawał się niewidzialny, ale jednocześnie idealnie spełniał swoje zadanie. Ożywiał i ujednolicał koloryt cery, a także krył wszelkie jej niedoskonałości. To jest coś w rodzaju magii – nałożyć podkład na twarz i go nie widzieć, ale jednocześnie mieć wrażenie perfekcyjnej cery i wyglądu. TRUE MAGIQ to prawdziwy diament wśród make-upów – supernowoczesny na miarę najlepszych, prestiżowych marek selektywnych. Już go używam w swojej pracy i gorąco polecam do codziennego makijażu!!!" *
W chwili obecnej jest w promocji znajdziecie go na tej stronie http://www.bodyland.pl/dermika-true-magiq-anti-shine-kryjacy-i-matujacy-podklad-do-twarzy-30ml-p100.html
2.ODŻYWKI FIRMY EVELINE


Odżywka Eveline dostępna jest niemal wszędzie: spotkać ja można zarówno w sieciówkach, marketach jak i miejscowych drogeriach. Jej cena waha się od 8-12zł za buteleczkę zawierającą 12 ml mlecznego produktu i bardzo ostrym zapachu.
Buteleczka zabezpieczona jest kartonikiem zawierającym wszystkie ważne informacje i chroniącym przez ciekawskimi dłońmi kiedy produkt stoi jeszcze na sklepowej półce.
Opakowanie jest proste i przyjemne dla oka. Dobrze się je zakręca i odkręca a pędzelek nie sprawia żadnych kłopotów przy aplikacji na płytkę paznokcia. Nic mi tu nie przeszkadza, ale też nie powala swoją innowacyjnością.
W chwili obecnej odżywki Eveline nie używam tak jak zaleca producent. Ładny przezroczysty kolor, nabierający mlecznej intensywności wraz z kolejnymi warstwami pozwala na używanie jej solo i stosowanie jako nie tylko kuracji, ale schludnego manicure. Ja jednak po nałożeniu jednej lub dwóch warstw recenzowanego produktu, czekam aż dokładnie wyschnie i aplikuję na górę wybrany przeze mnie kolorowy lakier, a później wykańczam całość wysuszaczem.
W roli podkładu Eveline sprawdza się świetnie i chętnie porównam ją do jej poprzednika ze stajni Nail Tek. Nasz rodzimy produkt jest tańszy i o wiele łatwiej dostępny dla przeciętnej Polki. Po nałożeniu na paznokieć nie nabiera matowego wykończenia, jak ma to w zwyczaju amerykański podkład. Umożliwia to nie tylko noszenie błyszczącej Eveline solo, ale też zdecydowanie ułatwia nakładanie kolorowego lakieru, który po matowej powierzchni sunął zawsze ze sporym oporem. Co więcej z recenzowaną przeze mnie odżywką nie gryzą się wysuszacze takie jak Sally Hansen Dries Instantly czy Seche Vite, przez które to przy połączeniu z Nail Tekiem manicure schodził płatami już po 1-2 dniach.
Widzę, że mimo odstawienia Nail Teka, moje paznokcie nie słabną i przez ostatnie parę tygodni nie straciły na jakości, tak więc Eveline bez najmniejszego problemu daje radę w podtrzymywaniu efektów kuracji.
Jakiś czas temu mojej mamie udało się regularnie stosować ten produkt na zmianę z odzywką diamentową i było widać, że jej paznokcie są w o wiele lepszym stanie. Cały czas namawiam ją do powrotu do Eveline, jednak brakuje jej systematyczności... Mamo, wiem że to czytasz. Uznaj to za publiczną reprymendę! ;-)
3. L'oreal Volume Million Lashes Luminizer blue eyes

Jak sama nazwa wskazuje maskara ta precyzyjnie pokrywa kolorem każdy włosek z osobna przez co rzęsy wydają się dużo gęściejsze, więc optycznie wydaje się ich dużo więcej niż jest w rzeczywistości. Receptą na osiągnięcie takiego rezultatu było stworzenie idealnie wyprofilowanej szczoteczki, która dociera nawet na kącików oka przez i co bardzo ważne nie pozostawia nieestetycznie wyglądających grudek na powierzchni rzęs. Nigdy więcej sklejonych włosków! Efektem są więc długie, pogrubione, doskonale rozdzielone rzęsy, które przyciągną wszystkie spojrzenia.
Jestem z niego zadowolona to co trzeba robić robi dla moich rzęs spisuje się idealnie
Odżywka Eveline dostępna jest niemal wszędzie: spotkać ja można zarówno w sieciówkach, marketach jak i miejscowych drogeriach. Jej cena waha się od 8-12zł za buteleczkę zawierającą 12 ml mlecznego produktu i bardzo ostrym zapachu.
Buteleczka zabezpieczona jest kartonikiem zawierającym wszystkie ważne informacje i chroniącym przez ciekawskimi dłońmi kiedy produkt stoi jeszcze na sklepowej półce.
Opakowanie jest proste i przyjemne dla oka. Dobrze się je zakręca i odkręca a pędzelek nie sprawia żadnych kłopotów przy aplikacji na płytkę paznokcia. Nic mi tu nie przeszkadza, ale też nie powala swoją innowacyjnością.
W chwili obecnej odżywki Eveline nie używam tak jak zaleca producent. Ładny przezroczysty kolor, nabierający mlecznej intensywności wraz z kolejnymi warstwami pozwala na używanie jej solo i stosowanie jako nie tylko kuracji, ale schludnego manicure. Ja jednak po nałożeniu jednej lub dwóch warstw recenzowanego produktu, czekam aż dokładnie wyschnie i aplikuję na górę wybrany przeze mnie kolorowy lakier, a później wykańczam całość wysuszaczem.
W roli podkładu Eveline sprawdza się świetnie i chętnie porównam ją do jej poprzednika ze stajni Nail Tek. Nasz rodzimy produkt jest tańszy i o wiele łatwiej dostępny dla przeciętnej Polki. Po nałożeniu na paznokieć nie nabiera matowego wykończenia, jak ma to w zwyczaju amerykański podkład. Umożliwia to nie tylko noszenie błyszczącej Eveline solo, ale też zdecydowanie ułatwia nakładanie kolorowego lakieru, który po matowej powierzchni sunął zawsze ze sporym oporem. Co więcej z recenzowaną przeze mnie odżywką nie gryzą się wysuszacze takie jak Sally Hansen Dries Instantly czy Seche Vite, przez które to przy połączeniu z Nail Tekiem manicure schodził płatami już po 1-2 dniach.
Widzę, że mimo odstawienia Nail Teka, moje paznokcie nie słabną i przez ostatnie parę tygodni nie straciły na jakości, tak więc Eveline bez najmniejszego problemu daje radę w podtrzymywaniu efektów kuracji.
Jakiś czas temu mojej mamie udało się regularnie stosować ten produkt na zmianę z odzywką diamentową i było widać, że jej paznokcie są w o wiele lepszym stanie. Cały czas namawiam ją do powrotu do Eveline, jednak brakuje jej systematyczności... Mamo, wiem że to czytasz. Uznaj to za publiczną reprymendę! ;-)
3. L'oreal Volume Million Lashes Luminizer blue eyes
Jak sama nazwa wskazuje maskara ta precyzyjnie pokrywa kolorem każdy włosek z osobna przez co rzęsy wydają się dużo gęściejsze, więc optycznie wydaje się ich dużo więcej niż jest w rzeczywistości. Receptą na osiągnięcie takiego rezultatu było stworzenie idealnie wyprofilowanej szczoteczki, która dociera nawet na kącików oka przez i co bardzo ważne nie pozostawia nieestetycznie wyglądających grudek na powierzchni rzęs. Nigdy więcej sklejonych włosków! Efektem są więc długie, pogrubione, doskonale rozdzielone rzęsy, które przyciągną wszystkie spojrzenia.
Jestem z niego zadowolona to co trzeba robić robi dla moich rzęs spisuje się idealnie
czwartek, 30 maja 2013
Rewelacyjny casting na metamorfozy zachęcam wszystkie kobiety z Dolnego Śląska do wzięcia udziału
https://www.facebook.com/events/580637308647781/?ref=22
niedziela, 26 maja 2013
sobota, 25 maja 2013
Witam wszystkich serdecznie
Witam serdecznie od mojej metamorfozy z Leszkiem Czajką wszyscy znajomi proszą mnie bym utworzyła bloga, ponieważ bardzo podoba im się to jak się ubieram i maluje i chcą podpatrywać moich sposobów na makijaże i nie tylko. Dlatego więc jestem
Ciekawi mej metamorfozy z Leszkiem więc dla ciekawskich filmik z całego etapu i kilka informacji o mnie
http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/metamorfozy/metamorfoza-kasi-z-bielawy/9959394
Po oglądnięciu proszę o opinie
Ciekawi mej metamorfozy z Leszkiem więc dla ciekawskich filmik z całego etapu i kilka informacji o mnie
http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/metamorfozy/metamorfoza-kasi-z-bielawy/9959394
Po oglądnięciu proszę o opinie
Subskrybuj:
Posty (Atom)